Robot sprzątający ze stacją opróżniającą jest niemal bezobsługowy. Wiele zależy jednak od tego, jakie funkcje oferuje jego baza czyszcząco-ładująca. Istnieją bowiem stacje, które jedynie opróżniają zbiornik na kurz, kierując zanieczyszczenia do wymiennego worka, jak również bardziej zaawansowane urządzenia, które mogą dodatkowo zajmować się też kwestią mopowania. Będą wtedy:
- uzupełniać wodę i detergent w zbiorniku,
- płukać pady mopujące podczas sprzątania,
- czyścić i suszyć pady po zakończeniu pracy.
Wielofunkcyjne roboty sprzątające ze stacją opróżniającą nie wymagają już zbyt dużej atencji ze strony użytkownika. Czy jednak są warte swojej wysokiej ceny?
Ranking robotów sprzątających ze stacją opróżniającą:
Sprawdź podobne rankingi:
- ranking odkurzaczy pionowych
- ranking robotów sprzątających
- ranking robotów Dreame
- ranking robotów Roborock
Co to jest stacja opróżniająca?
Stacja opróżniająca to wielofunkcyjny dodatek do robota sprzątającego. W podstawowych modelach odkurzaczy samojezdnych mamy do czynienia ze stacją ładującą, inaczej dokującą. Robot wraca do niej, kiedy skończy sprzątać lub gdy jego akumulator jest na wyczerpaniu – w celu ponownego ładowania. Baza z funkcją samoczyszczenia automatycznie opróżnia zbiornik na kurz zamontowany w odkurzaczu. Dzięki temu użytkownik nie musi oczyszczać go samodzielnie. Pojemność takiej stacji wynosi zwykle 2-4 litry, dlatego możemy zajmować się wyrzucaniem zgromadzonych zanieczyszczeń znacznie rzadziej. Co więcej, podczas zasysania brudu z pojemnika na kurz baza dodatkowo przedmuchuje filtry, a to przedłuża ich żywotność.
W najbardziej zaawansowanych stacjach – do robotów z funkcją mopowania – możemy mieć do czynienia z dodatkowymi opcjami, które ułatwiają obsługę urządzenia. W zależności od modelu niektóre bazy są w stanie:
- zasysać brudną wodę,
- napełniać zbiornik czystą wodą i detergentem,
- płukać pady mopujące,
- czyścić pady,
- suszyć pady gorącym powietrzem, co zapobiega rozwojowi bakterii i nieprzyjemnym zapachom.
Zalety i wady stacji opróżniającej do robotów sprzątających
Stacja dokująca z funkcją opróżniania pojemnika na kurz ma wiele zalet. Dzięki niej użytkownik, który korzysta z robota przede wszystkim do odkurzania domu, może ograniczyć obsługę sprzętu do usuwania zanieczyszczeń z bazy co kilka tygodni, a nawet miesięcy (zależnie od jej pojemności i wielkości mieszkania). Pojemność zbiornika na kurz w robocie wynosi bowiem najczęściej około 0,3 – 0,5 litra. Natomiast pojemność stacji zwykle ponad 2 litry i więcej.
Stacja pozwala przedłużyć żywotność filtrów, a także utrzymać wydajność odkurzania na wysokim poziomie (zapełnienie zbiornika wpływa na siłę ssania). W modelu obsługującym również system mopowania ma niebagatelny wpływ na jego efektywność. Ponieważ baza odpowiada wtedy również za czyszczenie padów myjących podłogę, pozwala upewnić się, że robot myje panele czy płytki czystszym mopem zamiast jedynie rozcierać brud. Aby uzyskać podobny efekt, użytkownik musiałby co chwilę zatrzymywać jego pracę i samodzielnie płukać pady – wtedy kolejne pomieszczenia czyszczone byłyby czystymi nakładkami.
Jakie wady ma zaś funkcja samoczyszczenia w robocie? Przede wszystkim jest to rozwiązanie stosunkowo drogie, bo podnosi koszt zakupu urządzenia o około 1000 zł (i więcej w przypadku modeli wielofunkcyjnych). Baza zasysająca zabrudzenia jest też dosyć głośna i zajmuje sporo miejsca, co warto wziąć pod uwagę w przypadku małego mieszkania. Wątpliwości może wzbudzać także zużycie energii, zwłaszcza przez stacje, które myją pady ciepłą wodą i suszą je gorącym powietrzem. Sam robot zużywa bardzo mało energii na ładowanie swojego akumulatora. Natomiast baza podczas opróżniania zbiornika czy podgrzewania wody może pobierać skokowo znacznie większe ilości prądu. Przykładowo, dla robota ze stacją firmy MOVA jest to:
- ok. 90 W podczas ładowania,
- 700 W podczas zasysania zanieczyszczeń,
- nawet 1160 W podczas mycia padów gorącą wodą.
Czy warto kupić robota sprzątającego ze stacją opróżniającą?
Roboty sprzątające ze stacją opróżniającą to przede wszystkim wygoda użytkownika, ale też lepsze efekty odkurzania i mopowania w przypadku baz, które dodatkowo czyszczą pady myjące. Dzięki takiemu dodatkowi do swojego robota możesz na długo zapomnieć o opróżnianiu pojemnika z piasku, kurzu czy sierści. Zadbasz także o wysoką wydajność odkurzania, zwłaszcza przy codziennym zasysaniu zanieczyszczeń, ponieważ stacja czyści także filtr urządzenia.
Model z myciem i suszeniem mopów poprawi również efektywność mycia podłóg. Zaawansowany sprzęt będzie bowiem wracał do bazy w trakcie sprzątania, aby wypłukać pady i wrócić do czyszczenia czystymi nakładkami. Ty nie będziesz zaś nawet moczyć sobie rąk podczas jego pracy.
Należy pamiętać jednak, że stacja, która automatycznie opróżnia pojemnik na kurz, zajmuje sporo miejsca. Model uzupełniający także wodę i czyszczący pady może faktycznie rzucać się w oczy, zwłaszcza w małym mieszkaniu. Dodatkowo, baza z takimi funkcjami znacząco podwyższa cenę samego urządzenia. Warto więc zastanowić się nad tym, czy chcemy dopłacać za taki rodzaj komfortu, czy wolimy samodzielnie obsługiwać swojego robota odkurzającego.
Jakiego robota sprzątającego wybrać?
Poza stacją ładująco-czyszczącą przy zakupie nowoczesnego robota sprzątającego trzeba wziąć pod uwagę wiele innych kwestii. Urządzenie najlepiej dopasowywać do swoich indywidualnych potrzeb, ponieważ nie ma czegoś takiego jak jeden najlepszy robot sprzątający. Innego modelu mogą potrzebować posiadacze gubiących sierść zwierząt, a innego alergicy. Przy zakupie najważniejsze jest dopasowanie robota do rodzaju podłóg w mieszkaniu oraz do jego wielkości i zabrudzeń, z którymi mamy do czynienia najczęściej. Zwróć więc uwagę na to, czy wybrany model:
- ma odpowiednią moc ssącą (minimum 3 000 Pa dla podłóg twardych) oraz szczotkę boczną do narożników i odpowiednio wykonaną szczotkę główną (np. z systemem zapobiegającym splątywaniu sierści i włosów),
- potrafi sprzątać w sposób inteligentny, czyli mapuje pomieszczenia, omija przeszkody, rozpoznaje zagrożenia (np. schody) – umożliwiają to takie rozwiązania jak nawigacja laserowa i wbudowane kamery oraz czujniki,
- pracuje na jednym ładowaniu odpowiednio długo względem wielkości mieszkania,
- zapewnia pożądaną jakość mopowania (większość robotów mopuje pasywnie, przecierając podłogę, ale bardziej zaawansowane szorują podłoże przy pomocy padów wibrujących lub wirujących).
Najnowocześniejszy robot odkurzający potrafi dzisiaj rozpoznawać dywany i automatycznie podnosić moc ssącą oraz unosić pad mopujący, aby nie moczyć runa. Jest w stanie zaoferować użytkownikowi długi czas pracy na jednym ładowaniu – ponad 120 minut – oraz funkcję sterowania aplikacją, z możliwością tworzenia harmonogramów sprzątania, wstawiania wirtualnych ścian i stref bez mopowania. Wyposażony w system nawigacji laserowej robot porusza się w sposób przemyślany, nie chaotyczny. Sprząta więc dokładniej i nie obija się o meble. Dzięki niskiemu korpusowi lub chowanemu systemowi nawigacji mieści się pod łóżkami i sofami, a za sprawą czujników zabrudzenia czyści wymagające miejsca dłużej i bardziej intensywnie.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Stacja opróżniająca do robota automatycznie zasysa kurz i zanieczyszczenia z pojemnika do większego worka lub zbiornika. Jednocześnie przedmuchuje także filtry, co poprawia ich wydajność i przedłuża żywotność. Dzięki temu urządzenie może pracować wiele dni bez ingerencji użytkownika.
Robot ze stacją opróżniającą to świetny wybór dla alergików oraz osób, które cenią sobie wygodę i pełną automatyzację sprzątania. Jeśli zależy Ci także na niemal bezobsługowym mopowaniu, wybierz model z bazą, która sama czyści i suszy pady.
Częstotliwość opróżniania zależy od tego, jak pojemna jest baza, jak często włączasz odkurzacz i jak duże jest Twoje mieszkanie. Zwykle stację opróżnia się co kilka tygodni. Niektórzy producenci deklarują, że nie jest to wymagane nawet do 100 dni.
Opróżnianie pojemnika w stacji to najgłośniejszy etap sprzątania. Poziom hałasu może dochodzić do około 80 dB. Trwa to jednak dosyć krótko, więc nie powinno być uciążliwe.
Najtańszy robot ze stacją usuwającą kurz kosztuje około 1000 zł. Modele z wyższej półki cenowej, z dobrymi parametrami i praktycznymi, nowoczesnymi funkcjami to wydatek około 2000 zł i więcej – zależnie od marki i zaawansowania technologicznego urządzenia.
Niestety nie. Różnią się one nie tylko pojemnością, ale co ważniejsze – sposobem montażu. Użytkownik musi kupować więc dedykowane worki wymienne.
Wybierając robota ze stacją opróżniającą, zwróć uwagę przede wszystkim na parametry samego odkurzacza, takie jak moc ssąca, czas pracy na jednym ładowaniu czy oferowane funkcje. Bardzo istotna będzie także zastosowana w urządzeniu nawigacja oraz system mopowania, jeśli chcesz, by robot odkurzał i mył podłogi.
Najczęściej polecanymi markami robotów z bazą opróżniającą są: iRobot, Roborock, Dreame oraz Ecovacs.
Roboty sprzątające ze stacją opróżniającą: opinie
Napisz nam w komentarzu lub daj znać na facebooku, co sądzisz o naszym zestawieniu 🙂
Artykuł zawiera linki afiliacyjne kierujące do oferty sklepów internetowych. Nie wpływają one na wybór produktów i ich pozycję w rankingu.

















